Nie chcę w domu bękarta!

– Nie możesz mieć dziecka w wieku 18 lat, Ola. Jesteś jeszcze za młoda – masz przed sobą całe życie. Jak sama wychowasz dziecko – bez pieniędzy, bez męża, bez pracy. Twój Szymon w ogóle o tobie zapomniał i nie chce o niczym słyszeć, a ty sama masz dźwigać ten ciężar? Ja ci mówię – zrób coś, bo nie przyjmę cię z dzieckiem. Nie chcę bękarta w domu!

Usłyszeć coś takiego od własnych rodziców – to strasznie boli. Ale Szymon po prostu wyparł się jej i dziecka. Nie od razu – na początku powiedział, że się pobiorą, że znajdzie pracę i coś wymyślą. Mijały jednak tygodnie, a Szymon nie tylko nie rozwiązał problemu, ale coraz bardziej oddalała się od Oli – to miał jakieś sprawy, to był chory, to zmęczony po szkole. A potem w ogóle przestał się odzywać i odbierać telefonów od Oli.

Jak się później dowiedziała, matka Szymona kategorycznie zniechęcała go do ślubu i przekonywała, że to nie jego dziecko. Powiedziała wszystkim, że Ola zaszła w ciążę i po prostu chciała złapać Szymona na dziecko. I tak Ola została sama.

Mama namawiała ją, żeby pozbyła się dziecka, ale dziewczyna była nieugięta – może Szymon zmieni zdanie, może zrozumie swój błąd. A teraz jeszcze matka przyrzeka, że nie wpuści jej z dzieckiem do domu. A Szymon nadal nie interesował się ani Olą, ani ich dzieckiem.

Po kilku miesiącach Ola urodziła zdrową córeczkę. Była śliczna i za każdym razem, gdy dziewczyna brała ją w ramiona, płakała ze szczęścia. Jak mogłaby jej nie urodzić albo zostawić po porodzie? Za nic.

Ola zdecydowała, że ​​ona i mała Daria poradzą sobie ze wszystkim same i będą szczęśliwe.

Dziewczyna zaczęła szukać miejsca, do którego mogłaby z córką pojechać prosto ze szpitala. Może gdyby wróciła do domu, matka by jej nie wyrzuciła, ale na pewno by jej nie wspierała. No i była już zmęczona tymi urazami, nerwami i emocjami. Nie chciała, żeby dziecko dorastało wśród kłótni i krzyków. Lepiej poszukać jakiejś innej opcji.

Ola pożyczyła trochę pieniędzy od znajomych, żeby kupić dziecku wszystko, co potrzeba i zamieszkała w domu dla samotnych matek. Poszła tam zaraz po porodzie. Były tam same matki, które nie miały dokąd pójść. Ale wszystkie były silne i kochały swoje dzieci.

Ale życie toczyło się dalej. Ola była szczęśliwa, chociaż mieszkała tylko z córką. Poznała nowe przyjaciółki. A rok później udało jej się znaleźć pracę i wysłać Darię do żłobka. Z biegiem czasu zaczęła zarabiać tyle, że mogła wynająć ładne mieszkanie.

Ola dzielnie przechodziła przez każdą próbę. Minęło pięć lat. Szymon  nigdy nie zapytał o swoją córkę. Nic dziwnego – zaczął pić, stracił pracę i nadal mieszka z matką.

W końcu Ola postanowiła ułożyć sobie życie i wyszła za mąż za dobrego chłopaka. Stał się prawdziwym ojcem dla Darii i kochającym mężem dla niej.

Rate article
NewsMix
Nie chcę w domu bękarta!